﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="Przemówienie tow. Józefa Cyrankiewicza"> 
<author_1="Józef Cyrankiewicz"> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-12-09"> 
<month="12"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

Mieszkańcom Warszawy, polskiemu społeczeństwu chcemy dziś powiedzieć, co dla narodu polskiego, co dla naszej niepodległości, dla obrony naszych nienaruszalnych granic, dla dalszego rozwoju naszego państwa, dla całego obozu pokoju oznacza konferencja moskiewska, konferencja krajów europejskich w sprawie zapewnienia pokoju i bezpieczeństwa w Europie — z której kilka dni temu powróciła delegacja Rządu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Konferencja moskiewska zwołana została z inicjatywy rządu Związku Radzieckiego w porozumieniu z rządami Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i Republiki Czechosłowackiej. Zwołana została dlatego, że rządy nasze uznały, iż tego wymaga sytuacja międzynarodowa. Jest rzeczą oczywistą, że wskrzeszenie niemieckiego militaryzmu i odbudowa sił zbrojnych Niemiec zachodnich pod komendą byłych hitlerowskich generałów stanowi poważne zagrożenie pokoju. Należało więc przedsięwziąć niezwłocznie kroki, które przeciwdziałałyby zagrożeniu pokoju i bezpieczeństwa europejskiego. I w tym właśnie celu zwołana została konferencja w Moskwie. Wodzowie dawnego Wehrmachtu, typowani przez swych amerykańskich protektorów na wodzów następnego Wehrmachtu, nie mogą się już doczekać tej chwili, kiedy znowu ujmą w pruski dryl młodzież niemiecką i poprowadzą ją jako mięso armatnie na podbój cudzych ziem. Nie ukrywają zresztą swych bezczelnych zamiarów. Afiszują się swymi odwetowymi dążeniami. Nie tylko w kierunku naszych Ziem Zachodnich. Wygrażają już dziś pod adresem tych, którzy im broń w ręce wkładają. I znowu mówi się o Alzacji i Lotaryngii, jako odwiecznie niemieckich ziemiach. I jak zawsze, woła się o wznowienie „Drang nach Osten”, którego droga prowadzi nieodmiennie poprzez nasze polskie ziemie. Z. całą bezczelnością i brutalnością podnosi więc znowu łeb hydra niemieckiego militaryzmu, której tyle już głów odrąbano, a która znowu wyziera spoza pleców reakcyjnych polityków zachodnio-niemieckich w Bonn. Nawiązując do uchwał londyńskich i paryskich tow. J. Cyrankiewicz powiedział: Ale my, kraje obozu pokoju, wiemy dobrze, do czego prowadzą bloki przeciwstawne w Europie i na świecie. Tego nas nauczyły doświadczenia minionych dziesięcioleci

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
